Orkiestry, zespoły muzyczne i śpiewacze, autorskie cykle koncertów, oprawa artystyczna ...
informacje na stronie ...
Opolski Ekspres Dęty - jedyny taki muzyczny pociąg w Polsce ...
więcej o imprezie ....
Orkiestra Politechniki Opolskiej
więcej o orkiestrze ...
el12 Opole Politechnic Band
więcej o formacji ...
Kupskie Echo z Kup / Echo aus Kupp
więcej o zespole śpiewaczym ...
Ligockie Wrzosy z Ligoty Prószkowskiej / Elguthe Heide aus Elguth Proskau
więcej o zespole śpiewaczym ...
Z orkiestrą po Odrze - muzyczne rejsy w Opolu i po okolicy ...
więcej o imprezie ...
Orkiestra Dęta Zespołu Szkół Elektrycznych im. T. Kościuszki w Opolu
więcej o orkiestrze ...
Grudzicka Orkiestra Dęta
więcej o orkiestrze ...
cykl: Z orkiestrą po zamkach i pałacach
Ciekawe miejsca, historia z muzyką - więcej o imprezie
Muzyczne impresje - cykl koncertów wędrownych
Promujemy młodych wykonawców - więcej o imprezie ...

Nowa Trybuna Opolska, czwartek 14.11. 2002, nr 264 (2920), strona 12, autor: Sabina KUBICIEL

MUZYKOWANIE PO LEKCJACH - Śpiewający "Elektryczniak"

W Zespole Szkół Elektrycznych w Opolu działa jedyny w regionie szkolny chór męski.

Powstał we wrześniu tego roku, ale jego utworzenie planowano już w ubiegłym roku szkolnym. Chcieliśmy, aby był to chór mieszany. Jednak w naszej szkole dziewcząt jest bardzo mało, dlatego musieliśmy zrezygnować z pomysłu. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że pracujemy na trzy zmiany i trudno ułożyć plan tak, aby wszyscy chętni mogli bez przeszkód uczestniczyć w próbach - powiedział Przemysław Ślusarczyk, opiekun chóru.

Na pierwsze przesłuchanie przyszło 190 osób. Do dalszych prób Przemysław Ślusarczyk zakwalifikował 90 uczniów. Po kolejnych dwóch selekcjach w chórze pozostało 45 chłopców.

Próby odbywają się w dwóch grupach, tak, aby każdy uczeń mógł wybrać najdogodniejszą dla siebie godzinę. Niektórym śpiewanie spodobało się do tego stopnia, że uczestniczą w obu spotkaniach.

Większość z chłopców nie zna nut i nie miała nigdy kontaktu z muzyką, dlatego w czasie prób nie ograniczamy się do ćwiczenia utworów. Muszę wprowadzać pojęcia muzyczne oraz nuty - opowiadał Przemysław Ślusarczyk.

Dyrekcja szkoły tak stara się ułożyć plan zajęć, aby uczniowie mogli ćwiczyć. Pierwszą prezentację mają już za sobą. Chórzyści wystąpili przed swoimi kolegami podczas apelu z okazji dnia 11 listopada.

Kiedy koledzy dowiedzieli się, że chodzę na próby chóru, pytali mnie, po co tracę czas. Trochę się podśmiewali, ale nie przejąłem się tym, bo lubię śpiewać - powiedział Paweł Niewiadomski, uczeń klasy I e Technikum Elektrycznego.

W gimnazjum śpiewałem w chórze. Dla mnie to duża przyjemność. Na próbach dobrze się bawimy - dodaje Michał Bekiesz, jego klasowy kolega.

Ryszard Machnik, który jeszcze do niedawna grał w kapeli podwórkowej, również uważa, że śpiewanie w chórze to nie ujma. Wręcz przeciwnie, to znakomita możliwość zaprezentowania siebie.

W Zespole Szkół Elektrycznych działa także orkiestra dęta. Należy do niej siedemnaście osób. Jej opiekunem od dwóch lat jest także Przemysław Ślusarczyk. W naszej szkole od samego, początku jej istnienia działały zespoły muzyczne. Jednak, dopiero kiedy przejąłem nad muzykującymi uczniami opiekę, powstała orkiestra dęta - stwierdził Przemysław Ślusarczyk. - To także jedyny tego typu zespół szkolny w naszym regionie - dodał.

Szkolna orkiestra ma już na swoim koncie blisko pięćdziesiąt koncertów. Uczniowie ZSE nagrali m.in. muzykę do przedstawienia "Damy i huzary". Co roku Przemysław Ślusarczyk organizuje warsztaty muzyczne, w których uczestniczą szkolni muzycy. Uczniowie wyjeżdżają na nie za darmo, a koszty pokrywa szkoła oraz rada rodziców.

 

"Gość Niedzielny", Opole, 24.02.2002, autor: Zbigniew Kościów

Pożegnanie i powitanie

[...] Nakładem naszego wydawnictwa Świętego Krzyża ukazał się zbiór wierszy Przemysława Ślusarczyka. Autor ukończył w Opolu szkołę muzyczną I i II stopnia, a następnie studiował kompozycję w Krakowie pod kierunkiem m.in. Marka Stachowskiego i Bogusława Schaeffera. Za swe kompozycje był nagradzany niejeden raz na konkursach, których jurorów nie można podejrzewać o brak niezależności czy niepełną kompetencję. Mimo to nie mamy możliwości zapoznania się z jego muzyką w takim zakresie, jak na to zasługuje, choćby tylko dlatego, że wyszło ono spod pióra opolanina, który po studiach i sukcesach konkursowych powrócił do rodzinnego miasta i podjął tu dalszą pracę. Nie da się tego wytłumaczyć losem proroków we własnym kraju, bo różne nowe płyty mie-wają tu reprezentanci "profesjonalnych improwizacji miejscowego chowu". Podobnie bywa zresztą w innych miastach dysponujących orkiestrami symfonicznymi, co wskazuje chyba na jakieś uchybienia w organizacji ruchu artystycznego. Prawdopodobnie brakuje zobowiązania lokalnych zespołów muzycznych do wykonywania dzieł twórców związanych z danym regionem, a "kręcenie katarynki" z utworami znanymi niemal od stulecia jest łatwe, i bardziej kasowe, zaś ta ostatnia "zaleta" odgrywa obecnie bardzo ważną rolę argumentacyjną.

Mamy jednak przynajmniej ów zbiór wierszy Przemysława Ślusarczyka. Na tle rozmaitych "drapieżnych" (a ściślej mówiąc wulgarnych) wierszydeł, poezje młodego muzyka wyróżniają się subtelnością i oryginalnością myśli, a przy całej nowości formy nie tracą związku z dobrymi tradycjami współczesnej naszej twórczości poetyckiej.